Jak skutecznie spełniać postanowienia?

gru 26, 2020

Schudnę, będę się więcej ruszać, przebiegnę swój pierwszy maraton, będę zdrowo się odżywiać. A jakie są Twoje noworoczne postanowienia?

Zapytałam ostatnio na naszej kobiecej grupie wsparcia Kobiety w biegu czy udało się zrealizować plany w tym dziwnym 2020. Wiesz co mnie miło zaskoczyło? Że wielu z nas się to udało! Były pierwsze półmaratony, morsowania, regularna aktywność i wiele innych!

Ale jest też druga strona medalu. To bezlitosna statystyka, która udowadnia, że większości jednak się nie udaje. Zgłębiłam ten temat by zrozumieć jakie najczęstsze błędy popełniamy przy planowaniu i dlaczego problemem jest wytrwać w aktywności? 

Przekopałam się przez wiele książek, wyciągnęłam wnioski, które praktykuję z powodzeniem w swojej codzienności. Moim sukcesem jest bycie aktywną każdego dnia! I mam zamiar Tobie także w tym pomóc. 

Najczęstsze błędy

Przebiegnę maraton! Taki cel bez zbadania własnych szans i możliwości z miesiąca na miesiąc zaczyna robić się coraz bardziej mglisty. Przygotowania idą jak po grudzie, efektów nie widać a Twoja motywacja spada. Plan odchodzi w niepamięć, tłumaczysz sobie, że za rok przecież też jest...rok. Tylko czy o to chodzi aby co roku para szła w gwizdek?

       1.ZŁE DOPASOWANIE PLANU do REALNYCH MOŻLIWOŚCI

To moja pierwsza konkluzja. Rzucamy się z przysłowiową motyką na księżyc. Idąc dalej tropem maratońskiego przykładu, przed podjęciem każdej decyzji zadałabym sobie kilka pytań. W nawiązaniu do maratonu mogłyby one brzmieć tak:

  1. czy moje zdrowie i kondycja w ogóle pozwalają na bieganie i na jakich dystansach?
  2. czy bieganie w ogóle sprawia mi radość?
  3. czy do tej pory udało mi się wystartować na krótszych dystansach?
    ile razy w tygodniu obecnie trenuje? (czy jestem gotowa na podkręcenie śrubki)
  4. czy mam czas na treningi i związane z tym wyrzeczenia?
  5. czy mam obok siebie osoby, które będą mnie w tym wspierać (czy ciągnąć w dół?)

Planowanie i obrany cel powinny być spójne z naszymi możliwościami i zainteresowaniami. Przykładowo nie zdobędziesz przecież Everestu jeśli nigdy nie udało się wspiąć na żaden inny, wymagający górski szczyt! Twój cel ma być szyty na miarę. To ma być Twój mały - wielki sukces, Twój osobisty Everest, a Twój mózg powinien mieć przyjemność ze szczytowania!

2. SKUPIASZ SIĘ TYLKO NA CELU

Cel powinien być efektem ubocznym działań. Ale musiałam poukładać sobie to w głowie. I bardzo mi w tym pomógł James Clear opisując to w Atomowych nawykach. Autor podał przykład drużyny koszykarskiej, której celem było zdobycie mistrzostwa. Siła ciężkości działań drużyny spoczywała na żmudnych treningach, motywacji grupowej i rozpisanym planie treningowym. A w konsekwencji tego wszystkiego zdobycie mistrzostwa.

Gdyby jednak drużyna nie miała jasno zarysowanego celu, czy także zdobyłaby mistrzostwo? Wszystko na to wskazuje, że tak! Choć cel jest zawsze taką przysłowiową kropką nad “i” oraz kierunkiem.

Kiedy przebiegłam swój pierwszy górski maraton, czułam ekstazę. Było to efektem mojej pracy i biegania po górach od dłuższego czasu. Pamiętam doskonale że kilka dni po zawodach, straciłam motywację do dalszych treningów, czułam pustkę. Wtedy padło proste pytanie: czy chcę zostać maratonką czy biegaczką? Czy ten mój cel jest częścią czegoś większego niż jedynie jednorazowy udział w zawodach? Czy te zawody są częścią jakiejś dłuższej drogi? Teraz wiem że tak! Start w maratonie rozbudził moją pewność siebie, sprawił, że pokochałam górskie wyprawy. Połączyłam to z kolejnym długofalowym celem, byciem w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Zdobywam też kolejne górskie szczyty. Góry rozkochały mnie w sobie na dobre!

Zastanów się więc czy Twoje postanowienie jest jednorazowe, długo czy krótkofalowe i do czego w rezultacie Cię doprowadzi? Czy chcesz schudnąć czy chcesz być zdrowa?

Poszerzanie horyzontów każdego naszego planu, przyniesie nam więcej trwałych nagród. Pod warunkiem, że będziemy w tym cierpliwe - to słowo klucz!

3. BRAK CIERPLIWOŚCI i DOLINA ROZCZAROWAŃ

Od razu zaznaczam, że cierpliwość nigdy nie była moją mocną stroną. Ale nie zasłaniam się już tą cechą charakteru, bo mądrzejsi ode mnie przekonali mnie, że to kim się urodziłeś, nie oznacza, że takim na zawsze będziesz. A jeśli jeszcze w to wątpisz, polecam wczytać się w książkę pt.

  • Drugi kod Petera Sporka
  • Coaching czyli restauracja osobowości Macieja Bennewicza.

Nie realizujemy postanowień i odpuszczamy ponieważ nie widzimy szybkich efektów swojej pracy. Toniemy w dolinie rozczarowań nie mając w sobie motywacji, aby wygrzebać się z tego mentalnego dołka.

Tymczasem kluczowe rezultaty są zawsze opóźnione, bo nasza praca przez długi czas jest magazynowana! Nie złość się na to, tylko zaakceptuj. Tak jest zbudowany świat rozwoju nie tylko ludzi, ale świat roślin czy zwierząt. Pewnie myślisz, że innym wszystko idzie jak spłatka. Przebiegła maraton, bo ma dobre geny, napisał książkę bo jest pisarzem (czytaj: urodził się sportowcem i pisarzem). To tylko tak z wierzchu wygląda. Wiele razy słyszałam, że jestem przedsiębiorcza, dlatego rozwijanie firmy tak mi dobrze idzie.

Ale na backstage rozgrywają się dramaty, bitwy, zawieruchy, leje się krew i są łzy, no i pojawiają się zwątpienia! Odkąd zrozumiałam jaki jest mechanizm rozwoju wszystkiego, ile czasu i codziennej pracy trzeba włożyć, czuję względny spokój kiedy dopada mnie dołek. Wiem jednak że to minie bo jak wszystko także i to jest kwestią czasu i mojej w tym wytrwałości.

Powiem więcej. Ten tekst jest też jednym z działań mającym zbliżyć mnie do konkretnego celu. Po pierwsze pisząc go porządkuję swoją wiedzę z tego tematu, po drugie chcę się tym podzielić z Tobą by pomóc Ci realizować Twoje cele, a po trzecie wszystko to jest częścią pewnej całości czyli RB CHALLENGE.

Kiedy kilka miesięcy temu razem z moim zespołem stworzyliśmy RB CHALLENGE czyli projekt wspierający kobiety w realizacji aktywnych wyzwań, początkowo fajerwerków z mojej strony nie było. Doskonale wiedziałam z czym to się wiąże. Jednym słowem znów trzeba będzie wyjść ze strefy komfortu, zmagać się z nieustannymi problemami, a przy tym być konsekwentnym w działaniu, którego efekty zobaczymy za rok, dwa, a może trzy. A ja przecież jak zawsze w gorącej wodzie kąpana! A nie przepraszam dla balansu zaczęłam morsować.

W dochodzeniu do celu jest ważne jeszcze coś. To doświadczenie jakie zbierasz po drodze. I to już jest Twoja wygrana, Twój mentalny kapitał! Więc nawet jeśli zatrzymasz się w drodze ogołocona z energii spójrz za siebie i zobacz ile pracy już wykonałaś! Czy chcesz to zaprzepaścić?

4. NAWYKNĄĆ do NAWYKÓW

Pewnie dobrze znasz te przysłowia: kropla drąży skałę czy ziarnko do ziarnka, a uzbiera się miarka. W naszej codzienności tą kroplą i tym ziarenkiem jest wewnętrzny impuls, który popycha sprawy do przodu i z którego wydrąży się (lub wykiełkuje) coś wielkiego!

Jednym z moich codziennych nawyków jest 1h spacer lub bieg po lesie. Jest też mój wypracowany schemat pracy. Wszystko to do czegoś mnie zbliża. Jest częścią pewnej spójnej całości nad którą dzięki temu panuje. Z drugiej strony nie specjalnie się już nad tym rozczulam. Robię i już, rachu ciachu. Automatycznie. Na tym właśnie polega nawyk. 

Czy zastanawiałaś się, jak wyglądają Twoje nawyki w kontekście realizacji planu? Chodzi właśnie o te mikrokoki, ziarnka, krople.

Nawyki dają nam wolność do realizacji czegoś większego i optymalizują naszą energię. Dają poczucie kontroli i sprawczości. Uzależnienie głowy od nawyków sprawia, że mózg otrzymuje nagrodę. Przykładowo po bieganiu wytwarzają się endorfiny, hormony szczęścia, które mózg odczytuje właśnie jak nagrodę. I będzie chciał więcej! To bardzo dobra wiadomość dla Ciebie.

Dzięki nawykom optymalizacja codzienności w dobie okrutnie zabałaganionego świata informacjami i obowiązkami, sprawia że pozbywamy się chaosu.

Codzienność nie wymyka nam się z rąk. Dni nie lecą bezwiednie jeden po drugim. Jeśli nigdy nie próbowałaś realizować planu przez wypracowanie nawyków, to czas najwyższy rozpisać je na części pierwsze.

5. Z KIM SIĘ ZADAJESZ TAKIM SIĘ STAJESZ

Kto jest obok Ciebie? Czy na co dzień ktoś Cię wspiera, inspiruje, a może jest ktoś kto ciągnie Cię w dół? Długo nie zdawałam sobie sprawy z tego, jaki ogromny wpływ na nas mają ludzie wokół.

Kiedy byłyśmy małe, za to z kim się kolegowałyśmy w dużej mierze odpowiadali rodzice albo przypadek sąsiedzki czy też do jakiej klasy nas wrzucono na chybił trafił. Dziś możemy świadomie decydować o przyjaźniach, należeć do różnych społeczności i dzięki temu rozwijać się i motywować.

W dobie covid-u ogromne znaczenie miała w tym sieć! Zamknięci weszliśmy wszyscy mocno w świat wirtualny, który okazał się oknem na świat i wsparciem aby to wszystko jakoś przetrwać. Pamiętam jak przy pierwszym lockdown, zorganizowałam spontanicznie akcję - wyzwanie, pn. motylove dziewczyny. Skrzykiwałyśmy się na naszej grupie na Facebook i ćwiczyłyśmy.

Wprowadziłyśmy rutynową, miłą, wspólną aktywność. W pojedynkę zapewne wiele z nas nie podjęłaby się wykonania zadania. A w myśl przysłowiu, jak jedna nie może to druga jej pomoże sprawdziło się to genialnie!

Siła grupy ma ogromną moc. Jesteśmy jak gąbka. Chłoniemy z otoczenia wszystko, niestety też to co dobre nie jest. Jeśli wyrastamy w rodzinie naukowców, są znaczne szanse, że i my nimi zostaniemy. Jeśli mamy paczkę znajomych, którzy morsują, za moment nam też zachce się foczkować. I wreszcie kiedy mamy partnera, który nie podziela naszych pasji i robi nam z tego powodu wyrzuty, będzie nam trudniej je realizować.

Kiedy koniec, gdzie ten cukierek?

PODSUMOWANIE

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale właśnie przebrnełaś przez jakieś 5 000 znaków tekstu. Gratulacje! Jestem z nas obu dumna. Dla autora, który dniami i nocami coś tworzył, najcudowniejszą wiadomością jest być przeczytanym. Dzięki!

Tym dziewczynom, które cierpliwości nie miały i nie dotarły tu gdzie ty, nie dowiedzą się o czymś ważnym. A chodzi o zapowiedź tekstu nr 2 pt. Jak planować by realizować? Teraz liznęłyśmy temat i poukładałyśmy sobie co nieco w głowie. Przegadałyśmy też dlaczego coś poszło nie tak, a i najważniejsze: poznałyśmy się!

Coś czuję, że będzie to dla nas obu przysłowiowa woda na młyn do działania i planowania.

ps. Halo, halo jeszcze lista fajnych książek z tej tematyki. Łap!

1.Peter Spork, Drugi Kod - dla ciekawskich, książka, która obala mit pełnej determinacji genów. O tym jak swoimi zachowaniami można modyfikować swój los.

2.Maciej Bennewicz, Coaching czyli restauracja umysłu - parę słów o tym jak zmieniać swoje życie (nie tylko to sportowe) i o tym, że możesz wszystko.

3.Dominik Spenst, Moc sześciu minut - o tym jak drążyć skałę po kropelce, by osiągnąć każdy cel.

4.S.J. Scott, Nawyk nieodwlekania - jak planować, żeby realizować to, co dla nas najważniejsze. 

  • sty 10, 2021 Karola

    ja codziennie spaceruję po lesie... ale takie wyzwanie dłuższe zdecydowanie by się przydało! :)

  • sty 5, 2021 Kamila Bocher

    Gdzie mozna sie zapisać i ile kosztuje?

  • sty 5, 2021 Kate76

    Czy w tym roku beda jakies dluzsze wyzwania? zawsze lepiej sie zebrac w sobie przy takich akcjach

  • sty 5, 2021 Aniax

    Kiedy będzie RB CHALLENGE, potrzebuje motywacji.....????

  • sty 5, 2021 Wiola

    Ja już od kilku miesięcy chodzę przez park na przystanek oddalony od mojego domu 2,5 km. Po prostu wykreśliłam ten pod moim domem z głowy i teraz codzien do i z pracy mam zapewnioną aktywność:)

Zostaw komentarz

LUB

zostaw komentarz przez facebook'a

Kategorie